.:Wróć:.
Izydo ty dałaś słońcu pić zaranną mgłę
Pozwoliłaś mu zachodzić różem i fioletem
Piersią pełną nadziei wdychać stary dzień
Pozwoliłaś mu wschodzić purpurą
Ze świadomością, że świat wciąż jest taki sam

Izydo wzięłaś pod swe skrzydła kobietę
Płaczącą samotnie w środku nocy
Płaczącą nago w wannie pełnej łez
Utkałaś nam suknie z żalu i nienawiści
A na głowy założyłaś czepki dziergane cierpieniem

Izydo połączyłaś początek z końem
Tak odmienne a jednak będące razem
Bo są częścią tej samej układanki
Odziedziczyłymy twój upór i twą miłość
Dałaś każdej z nas blask innej gwiazdy

Izydo upinam ciężkie od łez włosy
Składm jabłka marzeń i winne grona pragnień
Wraz z kiliszkiem wiary i winy u twych stóp
Daj nam wieczna odrobinę swojego szczęścia
I kawałek boskości zaklętej w kroplę bursztynu.